W swojej książce "Człowiek globalny" prof. Maria Dorota Czajkowska-Majewska
obwinia szczepionki za zwiększoną liczbę przypadków autyzmu wśród dzieci. Sugeruje też - a właściwie stwierdza - że szczepienia mogą być przyczyną zespołu nagłej śmierci niemowląt. Przywołuje tutaj dane rzekomo zebrane przez
National Vaccine Injury Compensation Program:
Dane komputerowe zebrane przez Narodowy Program Kompensat Po Uszkodzeniach Poszczepiennych wykazały, że spośród 253 przypadków śmierci łóżeczkowej, w których wypłacono rekompensaty ponad 61 milionów dolarów, 224 przypadki, czyli 86% procent, były przypisane szczepieniom DPT.
Niestety brak przypisu uniemożliwia dotarcie do źródła tej informacji, choć można spekulować, iż prof. Czajkowska-Majewska oparła to stwierdzenie na przedruku pewnego artykułu z prasy popularnej, zamieszczonego później na jednej ze stron antyszczepieniowych (która pojawia się w przypisach książki przy innej okazji). Oto
cytat z tej strony:
The computer records from the National Vaccine Injury Compensation Program, obtained by Gannett News Service using the Freedom of Information Act as part of a four-month study of federal immunization policy, reveal:
- Of 253 infant death cases awarded more than $61 million by the U.S. Court of Federal Claims in the 1990s under the compensation program, 224, or 86 percent, were attributed to vaccination with DTP, the diphtheria, tetanus and pertussis (whooping cough) shot. In these cases, mortality was originally attributed to SIDS in 90, or 40 percent, of them.
Proszę zauważyć, że wyrażenie
infant death cases (przypadki śmierci niemowląt) zostało przetłumaczone przez autorkę jako śmierć łóżeczkowa. Samo źródło tej informacji jest również mało wiarygodne.
Tabela National Vaccine Injury Compensation Program, która opisuje powikłania kwalifikujące się na odszkodowanie nawet nie wymienia zespołu nagłej śmierci niemowląt.
Przeciwnicy szczepień bardzo często uważają immunizację za przyczynę całego szeregu schorzeń i dolegliwości. Prof. Czajkowska-Majewska zdaje się podzielać ten pogląd. Oprócz autyzmu i zespołu nagłej śmierci niemowląt, szczepionki odpowiadają - jej zdaniem - również za wzrost zachorowań na astmę (str. 137), uczulenia (str. 137), upośledzenia umysłowe i ADHA (str. 137-138). Zdaniem autorki:
Wyniki badań świadczące o toksyczności timerosalu korelują z niezależnymi obserwacjami nauczycieli w wielu krajach, którzy twierdzą, że nigdy przedtem nie widzieli tylu psychoneurologicznie upośledzonych dzieci. (str. 141)
Oczywiście "(...) nie można wykluczyć, że istotnej części jest to populacyjny efekt nadmiaru szczepień i stosowania w nich timerosalu, jak również obecności różnych toksyn w środowisku" (str. 141). Spekulacji nigdy za wiele.
Timerosal (konserwant na bazie rtęci stosowany w niektórych szczepionkach) jest głównym podejrzanym prof. Czajkowskiej-Majewskiej. "Coraz liczniejsze dowody neurotoksyczności timerosalu" oraz zaprzestanie jego stosowania w dziecięcych szczepionkach w USA nie pozostawiają zdaniem autorki wątpliwości, co do winy szczepionkowego konserwantu. Niestety pani profesor nie wspomina, że timerosal jest od wielu lat obiektem
intensywnych badań, które wskazują zupełnie na coś innego niż twierdzi autorka "Człowieka globalnego".
Można zapytać: a co z tymi "coraz liczniejszymi dowodami neurotoksyczności timerosalu"? Prof. Czajkowska-Majewska przywołuje dwa badania:
jedno empidemiologiczne, autorstwa (
bardzo)
kontrowersyjnego duetu rodzinnego, panów Marka i Davida Geier,
drugie, eksperymentalne z użyciem modelu zwierzęcego.
Praca Geierów jest
prawdopodobnie częściowym
autoplagiatem, w którym starają się wykazać, że po usunięciu timerosalu ze szczepionek dla dzieci liczba nowych przypadków zaburzeń neurorozwojowych zmalała. Swoją pracę oparli na analizie danych z the Vaccine Adverse Events Reporting System (VAERS), systemu dzięki, któremu można zgłaszać niepożądane działania szczepionek. Problem w tym, że zgłoszenia te nie podlegają weryfikacji i mogą być składane przez każdego. System ten zawiera więc przypadki rzeczywistych powikłań poszczepiennych, ale także przypadki problemów zdrowotnych, które nie mają nic wspólnego ze szczepieniami. VAERS jest systemem wczesnego ostrzegania i w żadnym wypadku nie może być stosowany jako punkt wyjściowy do badań epidemiologicznych, o czym zresztą mówi
sama strona VAERS. Do legendy przeszła już
prowokacja Jamesa R. Laidlera, lekarza, który zgłosił do VAERS fakt, że szczepionka przeciw grypie zamieniła go w Hulka (tak,
tego Hulka). Zgłoszenie zostało przyjęte. Gdyż zgłoszenie było tak nieprawdopodobne, VAERS skontaktował się z
Laidlerem z prośbą czy mogą usunąć jego zgłoszenie. Uzyskali zgodę osoby zgłaszającej, która była niezbędne do usunięcia wpisu. Co gorsza dla Geierów (i prof. Czajkowskiej-Majewskiej) istnieją
rzetelne badania, które wskazują jasno na fakt, że pomimo wycofaniu szczepionek z timerosalem liczba przypadków autyzmu stale rośnie. Autorka "Człowieka globalnego" przywołuje w przypisach trzy inne prace
Geierów, wszystkie oparte na bazie danych VAERS. O pracach naukowych, które nie są jej na rękę nie wspomina.
Drugie badanie, na zwierzęcym modelu, na które powołuje się prof. Czajkowska-Majewska posiada
ograniczenia metodologiczne, co sprawia, że prosta ekstrapolacja wyników z myszy na ludzi jest nadużyciem. W badaniu tym trzem grupom myszy podawano timerosal, tak, aby odzwierciedlić dziecięcy kalendarz szczepień. Negatywny wpływ timerosalu wykazała tylko jedna grupa myszy, które pochodziły ze szczepu genetycznie podatnego na choroby autoimmunologiczne. Na marginesie warto dodać, że niektórzy
komentatorzy zwrócili uwagę, że jedną z grup finansujących to badanie była organizacja SafeMinds. SafeMinds w
swoich własnych słowach:
SafeMinds pracuje agresywnie nad edukacją agencji rządowych, ustawodawców, producentów i sprzedawców w sprawie badań naukowych dotyczących rtęci znajdującej się w środowisku i w lekach oraz co do potrzeby jej usunięcia ze wszystkich ludzkich wyrobów.
Chyba nie trzeba pisać jak SafeMinds zapatruje się na temat timerosalu i autyzmu?
W innym miejscu (str. 138-139) prof. Czajkowska-Majewska powołuje się też na artykuł Roberta F. Kennedy'ego Jr. pt. "Deadly immunity" z 2005 r., w którym syn zamordowanego prezydenta Stanów Zjednoczonych miał odkryć spisek przemysłu farmaceutycznego i rządu USA. Spisek ten miał na celu zataić przed społeczeństwem prawdę o tragicznych skutkach szczepień. Zmowa ta okazała się istnieć
jedynie w głowie autora, który naciągając fakty i
odwołując się do strachu i niewiedzy czytelników starał się przekonać ich, że to rtęć w szczepionkach jest odpowiedzalna za epidemię autyzmu. Kennedy
do dzisiaj pozostaje gorącym orędownikiem wielu twierdzeń powtarzanych przez ruch antyszczepionkowy. Wątek spiskowy jest też bardzo mocno zaznaczony w książce prof. Czajkowskiej-Majewskiej. Autorka odwołując się do niechęci wobec dużych koncernów farmaceutycznych, medycznego establishmentu i władzy kreuje wizję świata, w którym wszelkie działania tych ośrodków są nacechowane złą wolą i chęcią krzywdzenia i zarabiania na cierpieniu zwykłych ludzi.