wtorek, 30 września 2008

Kłujący problem

25 i 26 października tego roku na Uniwersytecie Warszawskim odbędzie się konferencja pt. "Autism and vaccinations: is there a link?". Nie posiadam w tym temacie żadnych kwalifikacji, żadnego tytułu naukowego i nie chcę przesądzać o treści merytorycznej tego spotkania. Z drugiej strony patrząc na listę zaproszonych gości warto zadać kilka pytań i podać kilka interesujących faktów, które mogą umknąć osobom nie będącym rozeznanym w temacie kontrowersji związanych z ruchem antyszczepieniowym i rzekomego związku szczepień z autyzmem.

Krótkie omówienie składu warto zacząć od pani dr Magdaleny Cubały-Kucharskiej, członkinii Rady do Spraw Niekonwencjonalnych Metod Terapii działającej przy Ministerstwie Zdrowia (tak, zgadza się, nasze pieniądze idą na takie twory). Według strony Rady pani doktor zajmuje następujące stanowiska:
Wiceprezes Małopolskiego Stowarzyszenia Lekarzy Homeopatów; Przedstawiciel Polski w Liga Medicorum Homeopatica Internationalis - Światowej Organizacji Lekarzy Homeopatów, współpracującej z WHO: Przedstawiciel Polski w European Community for Homeopathy - Organizacji Europejskich Stowarzyszeń Lekarzy Homeopatów, opracowującej regulacje prawne w zakresie homeopatii na potrzeby Unii Europejskiej.
Prowadzi też prywatną praktykę, w której leczy się dorosłych i dzieci "wykorzystując najnowsze osiągnięcia medycyny akademickiej w połączeniu z metodami medycyny naturalnej i tradycyjnej, potwierdzonymi naukowo". Dr Cubała-Kucharska w swojej pracy nawiązuje do filozofii DAN!:
Ruch DAN! (Defeat Autism Now! czyli w tłumaczeniu na język polski - Pokonać Autyzm Natychmiast!) koncentruje się na edukowaniu rodziców i lekarzy w zakresie interwencji biomedycznej, polegającej na leczeniu zaburzeń biochemicznych leżących u podłoża autyzmu. Ruch DAN! ma na celu edukowanie rodziców i klinicystów w zakresie interwencji biomedycznej, opartej o badania naukowe, odpowiednio dobrane badania kliniczne oraz bezpieczne i efektywne interwencje w leczeniu autyzmu. Od 1995 roku ARI (Autism Research Institute) organizuje regularne spotkania dla starannie wyselekcjonowanych lekarzy, badaczy i naukowców, oddanych poszukiwaniom efektywnych metod leczenia autyzmu. Ich praca znana jest jako DEFEAT AUTISM NOW! (Pokonać Autyzm Natychmiast!).
Problem w tym, że poglądy Autism Research Institute (i tym samym wielu ludzi związanych z ruchem DAN!) na temat etiologii autyzmu i możliwości jego leczenia są - mówiąc bardzo delikatnie - kontrowersyjne. Wielu medycznych specjalistów i obserwatorów ruchu antyszczepieniowego zalicza te organizacje do czegoś, co nazywają "przydomowym przemysłem", który karmi rodziców autystycznych dzieci fałszywą nadzieją na wylecznie ich pociech. Oczywiście za odpowiednią sumę pieniędzy, które trzeba wydawać na konsultacje, bardzo drogie badania, diety, suplementy i inne - często inwazyjne i potencjalnie niebezpieczne - zabiegi (np. chelatację). Dr Cubała-Kucharska dystansuje się między innymi od chelatacji, ale lektura witryny jej prywatnej praktyki nie pozostawia wątpliwości, że wiele twierdzeń Autism Research Institute jest jej bliskich:
Nasza obecna wiedza na temat autyzmu skupia się na następujących wzajemnie powiązanych czynnikach:

  • Niedobory żywnościowe i specjalne potrzeby - tu należą przede wszystkim niedobory witamin B6, B12, A, magnezu, wapnia, selenu, cynku i kwasów tłuszczowych Omega 3
  • Dysfunkcja jelit, będąca rezultatem różnych czynników, w tym suboptymalnego żywienia, infekcji, antybiotyków i stosowania NLPZ.
  • Przerost mikroflory w jelitach, z uwzględnieniem infekcji wirusowych u dzieci podatnych, na skutek a) reakcji poszczepiennych, b) pasożytów jelitowych c) przerostu bakterii i drożdży w jelicie.
  • Toksyny, takie jak PCB oraz w szczególności metale ciężkie, takie jak rtęć, pochodzące z zanieczyszczeń środowiskowych oraz szczepionek dziecięcych (wytłuszczenie - moje)
  • Nietolerancje pokarmowe, w tym nietolerancja glutenu i kazeiny (składników zbóż i nabiału), alergie pokarmowe humoralne (nie zawsze wykrywalne w testach naskórkowych), nietolerancja tzw. żywności Feingolda i dodatków spożywczych (pochodnych fenolowych) oraz excitotoksyn (niektórych wzmacniaczy smaku i zapachu z rodziny glutaminianów).
  • Nieprawidłowości w odtruwaniu i w funkcjonowaniu układu immunologicznego
  • Potencjalne korzyści ze stosowania sekretyny, immunoglobulin, tymomoduliny, kolostrum, specjalistycznych enzymów trawiennych u wielu osób dotkniętych autyzmem
Innym uczestnikiem konferencji będzie dr Boyd Haley, gorący zwolennik hipotezy, że przyczyną autyzmu jest m.in. rtęć pochodząca ze środka konserwującego w szczepionkach. Haley jest także zwolennikiem chelatacji i nawet wypracował formułę swojego własnego środka chelatującego. Oczywiście nie obyło się bez kontrowersji. By uniknąć problemów z rejestracją swojego wynalazku jako leku postanowił zarejestrować go jako suplement diety (przeciwutleniacz), jednocześnie puszczjąc oko dla wtajemniczonych. Dr Haley był też uczestnikiem procesów, w których rodzice skarżyli firmy farmaceutyczne o pieniądze z tytuły autyzmu ich dzieci, który rzekomo miał być wynikiem podania szczepionki (sąd zakwestionował jego opinię).

Haley wielokrotnie współpracował z innymi uczestnikami nadchodzącej konferencji - ojcem i synem - Markiem i Davidem Geierami. Ci dwaj naukowi renegaci są dyżurnymi ekspertami w procesach od odszkodowania w procesach przeciw producentom szczepionek. Ich wkład w myśl naukową polega na twierdzeniu, że testosteron wzmaga toksyczne działanie rtęci, która ich zdaniem jest jedną z głównych przyczyn autyzmu. Aby móc leczyć autyzm - ich zdaniem - należy regulować poziom testosteronu i tym samym umożliwić chelatacji dokonać swojego zadania. Ta regulacja ma polegać na podawaniu leku o nazwie Lupron zaresjestrowanego do stosowania u pacjentów z rakiem prostaty... i u pedofilów jako środek służący do ich chemicznej kastracji. Nie trzeba chyba tłumaczyć, że ich poglądy na temat autyzmu i szczepionek są dalekie od tego, co prezentuje naukowy mainstream.

Nie inaczej jest w przypadku jeszcze innego gościa szczepionkowej konferencji - dr Stephanie Cave, autorki książki o wiele mówiącym tytule "What Your Doctor May Not Tell You About Children's Vaccinations". Dr Cave nie odrzuca szczepień dla zasady, ale powtarza wiele wątpliwych twierdzeń ruchu antyszczepieniowego: autyzm powodowany jest przez zatrucie metalami i można go leczyć m.in. chelatacją. Oczywiście prowadzi prywatną praktykę, gdzie stosuje "holistyczne" metdody leczenia.

Mógłbym tak wymieniać dalej (np. dr Lorene Amet, związana z Autism Treatment Trust, również posiada dość nieortodoskyje poglądy na temat autyzmu i lubi zalecać rodzicom autystycznych dzieci niesprawdzone metody diagnostyczne i lecznicze), choć wydaje mi się, że ta krótka próbka poglądów i biografii niektórych uczestników omawianej konferencji powinna dać szanownym Czytelnikom do myślenia. Jak to jest, że większość zagranicznych gości na zapowiadanej międzynarodowej konferencji działa tak naprawdę poza głównym nurtem medycyny? Czemu większość z nich prezentuje powszechnie krytykowane poglądy na etiologię autyzmu? Czemu większość z nich jest związana z marginalnymi organizacjami, które twierdzą, że autyzm jest uleczalny przez terapie nie posiadające udokumentowanej skuteczności? Czy nie powinnien budzić naszej obawy fakt, że większość z nich ma finansowy interes w dowodzeniu, że autyzm jest uleczalny i może być powodowany przez m.in. szczepionki?

Na forach dla świeżo upieczonych rodziców i rodziców autystycznych dzieci zainteresowanie tą konferencją jest duże. Wielu z nich ma duże nadzieje, że dostarczy ona dowodów na ich przeczucie, że to szczepienia "epidemii" autyzmu na świecie. Część ma zamiar wybrać się na konferencję. Warto będzie zajrzeć na te fora po konferencji i zobaczyć czy wniosła ona coś nowego do dyskusji, czy może była jedynie platformą dla kilku medycznych renegatów, gdzie w swoim własnym towarzystwie będą sobie nawzajem gratulować swoich wątpliwych osiągnięć.

9 komentarze:

Modne Bzdury pisze...

"Nie posiadam w tym temacie Żadnych kwalifikacji, Żadnego tytułu naukowego i nie chcę przesądzać o treści merytorycznej tego spotkania."

Też tak uważam. Dlatego lepiej się nie wypowiadać w kwestiach o których nie mamy zielonego pojęcia.
vibhava | 10.17.08 - 8:50 pm | #

Modne Bzdury pisze...

Dziękuję za pouczający i wiele wnoszący komentarz. Przed każdym następnym postem o szczepieniach postaram się skonsultować z ekspertami z Fundacji Wróć do Mnie.

Modne Bzdury pisze...

właśnie, skoro zaznaczasz że nie masz bladego pojęcia na ten temat to po co się wypowiadasz???
dorcis | 10.27.08 - 10:18 am | #

Modne Bzdury pisze...

Uczestniczyłam w konferencji jako słuchacz. Nie znałam wyżej opisanych biografii przed udaniem się na nią, ale to co usłyszałam potwierdza wszystkie wątpliwości autora. Wystąpienia panów Geier, pana Haleya i pani Cave były żenującą parodią nauki, a badacze ci w oburzający mnie sposób oszukiwali zgromadzonych na sali rodziców, mówiąc albo niezgodne z nauką stwierdzenia (np. dowodzenie pania Haleya o braku genetycznego podłoża autyzmu na podstawie tego, że ludzie z autyzmem nie zakładają małżeństw, co dla każdego studenta, który zaliczył przedmiot genetyka, jest kompletną bzdurą, ponieważ w Światowej populacji jest wiele chorób uwarunkowanych genetycznie, przy których osoba umiera zanim rozwinie zdolności do reprodukcji). Inni z kolei manipulowali danymi statystycznymi. Pani Cave na pytanie mamy 18-letniego nie mówiącego chłopca z diagnozą ASD, odpowiedziała, że ich ośrodek potrafi przy pomocy diety i terapii tlenowej wyleczyć (podkreślam wyleczył‡ z autyzmu) 40-latków z autyzmu. Wystąpienia wymienionych przeze mnie prelegentów były naganne i Łamiące w stosunku do zgromadzonych na sali rodziców zasady uczciwości i etyki.
Według mnie najbardziej rzetelne były wystąpienia pani Urbanowicz, pani Lorene Amet oraz pani Kazek.
naukowiec | 10.27.08 - 5:54 pm | #

Anonimowy pisze...

Powiem tak. Jeśli ktoś jest przeciwny DAN to,żaden argument na "tak" nie trafi. Mój synek jest przykładem pozytywnej reakcji na leczenie DAN. Zainteresowanych zapraszam na http://www.dzieci.org.pl/cgi/forum/ikonboard.cgi?act=SF;f=12
http://www.dzieci.org.pl/cgi/forum/ikonboard.cgi?act=SF;f=26
Proszę pamiętać autorze tekstu, że rodzice sa zdesperowani , zresztą życzę panu takiej sytuacji. Bo bawi się pan cudzym kosztem. Nie ma pan dowodów na to, że DAN to w 100% oszustwo.Proszę więc zostawić swoje "złote myśli " sobie, dla dobra innych. A każdy rozsądny człowiek wie, że sa też "zarabiacze" na cudzym nieszczęściu. Tych dość łatwo da się odróżnić, trzeba się tylko wziąć w garść , poczytać i skontaktować się z innymi rodzicami.Pozdrawiam i więcej rozsądku życzę.

Anonimowy pisze...

Zamiast konsultować się z ekspertami z fundacja lepiej wcześniej skonsultować się z własną inteligencją.

Anonimowy pisze...

Jenny McCarthy również leczyła syna DAN i stwierdzila, że działa więc nie tylko w Polsce wierzymy, ja równiez wierzę bo bez nadzieji na wyleczenie mojego syna byłabym cieniem człowieka.........

migg pisze...

ja mam dr n med, to mogę? to proszę:
http://migg.wordpress.com/2009/04/09/wielka-wojna-wakefielda/

VIBHAVA pisze...

Kiedyś nawet udowodniono, że to ziemia zajmuje centralne miejsce we wszechświecie a jeśli ktoś miał inne zdanie to niestety musiał się przenieść na łono Abrahama. Dlatego daleki jestem od entuzjazmu i poczekam aż coś nowego “udowodnią”. Ciekawi mnie tylko fakt, że FDA wydało oświadczenie ostrzegające kobiety w ciąży by nie jadały zbyt dużo owoców morza, gdyż zawierają znaczne ilości rtęci etc.